Categories: Aktualności, Galerie, Wydarzenie

Pielgrzymka do Ziemi Świętej – dzień 8

Dzisiaj program był bardzo bogaty i rzeczywiście mogliśmy sprawdzić jak z naszymi siłami po tygodniu pielgrzymowania. Poszło całkiem dobrze.

Jesteśmy ponownie w Jerozolimie, do której wchodzimy tym razem przez Bramę św. Szczepana, albo Bramę Leonów. Rozpoczynamy od wizyty w miejscu narodzenia Maryi, czyli w Bazylice św. Anny.

Kościół św. Annyznajdujemy w pobliżu Bramy św. Szczepana, zwanej również Bramą Lwią. Kościół zbudowali w XII wieku krzyżowcy, na miejscu starszej świątyni z V wieku, stojącej – jak przekazywała tradycja – w miejscu domu Joachima i Anny, rodziców Marii, matki Jezusa. W XIX wieku został przekazany Francuzom, którzy przywrócili go do dawnej świetności. Wnętrze kościoła jest równie surowe i klasycznie romańskie. Pod kościołem znajduje się niewielka krypta, o której wierzy się, że znajduje się dokładnie w miejscu domu Joachima i Anny. Kościół oprócz swoich architektonicznych walorów ma również niezwykła akustykę – przekonaliśmy się o tym sami, śpiewając pieśń „Boże coś Polskę” i wsłuchując się w niesamowity pogłos. Obok kościoła znajdują się bardzo ciekawe ruiny starożytnej sadzawki Betesda, przy której Jezus uzdrowił chorego w szabat.

Kolejny punkt naszej pielgrzymki związany jest z religią żydowską, bowiem udajemy się do Ściany Płaczu, zwanej też Ścianą Zachodnią lub Murem Zachodnim. Zbudowana z olbrzymich bloków kamiennych, przez tradycję żydowską uważana jest za pozostałość po świątyni Salomona. W rzeczywistości jest to część później powiększonej i przebudowanej świątyni wybudowanej przez Heroda, a dokładnie fragment zbudowanego w 20 r. p.n.e. muru otaczającego dziedziniec Drugiej Świątyni. Teren ten służy obecnie jako synagoga pod gołym niebem. Jest podzielony na dwie strefy: małą część południową dla kobiet i gwarniejszą, większą część północną dla mężczyzn. Dzielimy się więc na dwie grupy i udajemy się pod Ścianę, każdy po właściwej stronie i przyglądamy modlącym się Żydom.

Następnie kierujemy nasze kroki do jednego z najważniejszych dla chrześcijan miejsca, co do którego nie ma żadnej wątpliwości, że znajdował się właśnie w tym miejscu, do którego zmierzamy. Chodzi o Wieczernik. Znajduje się on dzisiaj na pierwszym piętrze kompleksu zabudowań meczetu datowanego na XIV w. Do tego pomieszczenia apostołowie powrócili po Zmartwychwstaniu Chrystusa i tu także miało miejsce Zesłanie Ducha Świętego w postaci nadlatującej nad głowy apostołów Gołębicy. Wieczernik jest dzisiaj zarządzany przez muzułmanów, natomiast na parterze tego samego domu znajduje się synagoga, w której od czasów średniowiecza czczono symboliczny Grób Dawida.

Po odczytaniu Ewangelii o ustanowieniu Eucharystii i krótkiej modlitwie udajemy się do znajdującej się tuż obok Bazyliki Zaśnięcia NMP. Obecna bazylika to trzeci kościół wybudowany w tym miejscu konsekrowany w 1906 roku, a opiekują się nim benedyktyni. Stylem przypomina budowle romańskie. Ma kształt rotundy wpisanej w grecki krzyż. Potężna wieża i wspomniana rotunda o stożkowym dachu nadaje mu wygląd średniowiecznej twierdzy.

Kolejny punkt programu to krótka wizyta na ChrześcijańskimCmentarzu gdzie są groby polskich żołnierzy z Armii generała Andersa, a także grób słynnego Oscara Schindlera.

Potem schodząc w dół z Syjonu w kierunku wschodnim, wśród drzew pojawia się kościół św. Piotra in Gallicantu. Wielu uważa, że współczesna budowla, wzniesiona na fundamentach kościoła z okresu bizantyjskiego i z czasów krzyżowców, stoi na miejscu domu najwyższego kapłana Kajfasza, do którego zaprowadzono pojmanego Jezusa. Ponieważ podczas przesłuchania przez Sanhedryn przebywający na dziedzińcu Piotr wyparł się Jezusa, bardzo wcześnie wybudowano tam bazylikę upamiętniającą dramat apostoła, który żałując swojego występku „gorzko zapłakał”. Po wielu zmiennych kolejach losu, w 1931 roku wybudowano na tym miejscu nowoczesny kościół na planie krzyża greckiego pw. Sancti Petri in Gallicantu, czyli św. Piotra o Pianiu Koguta. Wznosi się on nad grotą, w której wg tradycji zamknięty był Jezus w noc poprzedzającą mękę, gdyż wyrok Sanhedrynu musiał być zatwierdzony przez Piłata. Nad świątynią umieszczono wizerunek koguta.

Ostatnim punktem tego maratonu jest wizyta w Yad VashemInstytuciePamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu. Przechodzimy obok drzewek poświęconych Irenie Sandler i innym Polakom, a także obok pomnika Jerzego Korczaka.

Następnie przeżywamy tajemnicę „Nawiedzenia Świętej Elżbiety”. Udajemy się do Ain Karem. Znamy je z Ewangelii, gdyż jest to miejsce gdzie zamieszkiwali kapłan Zachariasz wraz z żoną Elżbietą. Do nich wybrała się Maryja, gdy Elżbieta spodziewała się dziecka. Tutaj też urodził się ich syn Jan Chrzciciel. W kościele wzniesionym dokładnie w tym miejscu sprawujemy Eucharystię, a po niej oddajemy cześć miejscu narodzenia Poprzednika Pana Jezusa. Potem po kilkunastominutowym spacerze docieramy do kolejnej świątyni wzniesionej na miejscu spotkania Maryi z Elżbietą.

Stąd przez Jerozolimę, gdzie zatrzymujemy się jeszcze przy budynku parlamentu izraelskiego Knesetu, aby poznać historię i znaczenie symboliczne wzniesionej przed nim Menory. A potem już prosto do Betlejem do hotelu. To był bardzo bogaty dzień. Jutro mamy nadzieję trochę się zrelaksować.