Categories: Aktualności, Galerie, Wydarzenie

Dwudniowa pielgrzymka: Gietrzwałd

Nasza lipcowa dwudniowa pielgrzymka miała za cel trzy miejscowości: Gietrzwałd, Świętą Lipkę i Stoczek Warmiński. Najważniejszy był oczywiście Gietrzwałd.

W drodze do Gietrzwałdu zatrzymaliśmy się najpierw na tamie pod Włocławkiem w miejscu gdzie wyłowiono zwłoki bł. ks Jerzego Popiełuszki. Pomodliliśmy się o jego rychłą kanonizację i ruszyliśmy w dalszą drogę, tym razem już bezpośrednio do naszego głównego celu jakim był Gietrzwałd z racji 140 rocznicy objawień maryjnych.

Gietrzwałd leży w połowie drogi między Ostródą i Olsztynem, na skraju południowej Warmii, otoczony niewielkimi wzgórkami nad rzeką Giłwą, prawym dopływem Pasłęki. Stał się sławny dzięki Objawieniom Matki Bożej, które trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Głównymi wizjonerkami były: trzynastoletnia Justyna Szafryńska i dwunastoletnia Barbara Samulowska. Obie pochodziły z niezamożnych polskich rodzin. Matka Boża przemówiła do nich po polsku, co podkreślił ks. Franciszek Hipler, “w języku takim, jakim mówią w Polsce”. Matka Boża, na zapytanie dziewczynek: Kto Ty Jesteś? Odpowiedziała: “Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta.” Na pytanie czego żądasz Matko Boża? padła odpowiedź: “Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec!”
13 sierpnia 1945 roku opiekę nad sanktuarium gietrzwałdzkim powierzono Zakonowi Kanoników Regularnych Laterańskich.
10 września 1967 roku, na dziewięćdziesięciolecie objawień, prymas Polski, kardynał Stefan Wyszyński koronował obraz Matki Bożej. W 1977 roku Kościół zatwierdził treść objawień jako autentyczną. 2 lutego 1970 roku papież Paweł VI nadał kościołowi w Gietrzwałdzie tytuł i godność Bazyliki Mniejszej.

Po modlitwie różańcowej i Eucharystii mieliśmy trochę czasu na osobistą kontemplację a także na posilenie się. Potem jeszcze raz zgromadziliśmy się w kościele, aby wysłuchać opowieści miejscowego księdza o świątyni i objawieniach.

Właśnie w czasie tej prelekcji miało miejsce coś naprawdę pięknego. Żeby dobrze zrozumieć co się wydarzyło, trzeba Wam wiedzieć, że kiedy wychodziliśmy z kościoła po Eucharystii pojawił się tam pewien pan, wsparty o laskę, z bardzo mocno trzęsącymi się nogami, i dramatycznym głosem prosił wychodzących pielgrzymów o wsparcie finansowe, jak twierdził, na konieczną operację. Część osób włożyła pieniądze do jego kubka, część uznała scenę za zbyt naciąganą, nie będziemy jej tutaj oceniać. Wracamy więc ponownie do świątyni, podczas wspomnianej prelekcji jedna z małych dziewczynek z naszej grupy zauważyła, że można wrzucać do skrzynki specjalne prośby do Matki Bożej. Natychmiast udała się do swojej mamy i poprosiła o pomoc w napisaniu prośby, aby Maryja uzdrowiła tego pana żeby już nie musiał iść na operację… Jeśli się nie staniemy jako dzieci…

Po prelekcji udaliśmy się do źródełka pobłogosławionego przez Matkę Bożą 8 września 1877 roku, gdzie pielgrzymi od lat czerpią wodę, którą przynosi ulgę cierpiącym i liczne uzdrowienia. A następnie wzdłuż stacji Drogi Krzyżowej, modląc się indywidualnie udaliśmy się do autokaru, który miał nas zawieźć do Świętej Lipki na nocleg. Cdn.